Polski New Look

Polski New Look

Polska ceramika użytkowa z lat 50. i 60. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

Co się kryje pod określeniem „pikasy”, jak wyglądał najsłynniejszy w tym okresie serwis do kawy, co przedstawiały figurki „iwupowskie” – można się dowiedzieć oglądając tę wystawę. Wrocławska prezentacja przeżywającej dziś renesans polskiej sztuki użytkowej lat 50. i 60. jest pierwszą ekspozycją kładąca nacisk na dokonania artystów tworzących w polskich wytwórniach porcelany.

Na wystawie można zobaczyć ponad 200 obiektów, między innymi znany i nagradzany serwis do kawy „Dorota” Lubomira Tomaszewskiego, cieszące się ogromną popularnością komplety „Iza” ( z zakładów z Chodzieży), „Julia (fabryka porcelany „Wałbrzych”) czy „Kajtek” (pruszkowski Porcelit). Prezentowana jest także kolekcja rzeźby kameralnej, czyli tzw. figurki iwupowskie (projektowane przez IWP), które miały zastąpić „zdobiące” polskie mieszkania kiczowate bibeloty. Figurki miały nowoczesne, uproszczone kształty, przedstawiały głównie ludzi i zwierzęta. Wśród wystawionych eksponatów znajdują się również dekoracyjne talerze, które w tamtych czasach miały pełnić rolę ogólnodostępnego substytutu nowoczesnego malarstwa.

Ekspozycji towarzyszy bogato ilustrowana (200 fotografii) publikacja dr Barbary Banaś „Polski New Look. Ceramika użytkowa lat 50. i 60.” Książka prezentuje historię wzornictwa ceramiki tego okresu, koncepcje realizowane przez projektantów związanych z IWP, dokonania poszczególnych wytwórni. Interesującym dopełnieniem są zapisy wywiadów przeprowadzonych przez autorkę z projektantami, (z których część już nie żyje) oraz ich biogramy opatrzone portretowymi fotografiami.

Wystawa trwa od 27 lutego do 27 maja 2012 r.

Więcej informacji o wystawie: www.mnwr.art.pl

Komentarze

Ilość komentarzy: 2

Dodaj zdjęcia do galeriiDodaj nowy komentarz

Dodaj nowy komentarz

Podaj kod z obrazka

*

Bian 2012-04-24 13:18:09

A mnie akurat się poobdają polaroidy z telefonf3w/smartfonf3w. Powyższym nic nie ujmuje fakt, że zostały zrobione iPhonem.Samo zachowanie ludzi gdy robi się im zdjęcia telefonem jest zdecydowanie inne niż gdy stajesz przed nimi z aparatem. Komf3rkę ma się zawsze przy sobie i z definicji nie żądasz od niej jakości jaką proponuje cyfra czy analog. Więcej radości, spontaniczności i przede wszystkim naturalności i dystansu, że przecież jakie jakości oczekiwać od telefonu? :-)Pozdrawiam.

Marcelino 2012-11-17 07:07:14

A mnie akurat się podboają polaroidy z telefonf3w/smartfonf3w. Powyższym nic nie ujmuje fakt, że zostały zrobione iPhonem.Samo zachowanie ludzi gdy robi się im zdjęcia telefonem jest zdecydowanie inne niż gdy stajesz przed nimi z aparatem. Komf3rkę ma się zawsze przy sobie i z definicji nie żądasz od niej jakości jaką proponuje cyfra czy analog. Więcej radości, spontaniczności i przede wszystkim naturalności i dystansu, że przecież jakie jakości oczekiwać od telefonu? :-)Pozdrawiam.

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera sztuka-wnętrza.pl!